Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 789 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Nic nadzwyczajnego. Prostota w każdym słowie. I dystans - do przecinków i kropek.

O mnie

Znalezione, nie kradzione!
(http://www.foksal.com.pl/
imi%C4%99-Magdalena.htm)

Magdalena ma spory temperament i poczucie własnej wartości.

Bystry umysł oraz cięty język dają jej przewagę nad otoczeniem. Zawsze usiłuje postawić na swoim, dlatego w jej towarzystwie ma się tylko dwie możliwości - zaakceptować jej dominację albo uciekać. Nie warto z nią dyskutować, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Ta impulsywna kobieta nerwowo reaguje na wszelki sprzeciw. Jeśli zaś nie będziemy zbyt mocno obstawać przy swoim, to rozmowa z nią może nam sprawić przyjemność, jako że jest to osoba oczytana, o szerokich zainteresowaniach.

Często podróżuje, otacza się pięknymi przedmiotami, ma rękę do kwiatów. Nie znosi wulgaryzmów, brzydoty, prostactwa. Otoczona sporym gronem znajomych, niełatwo się wiąże. Niewielu ludzi wytrzymuje bowiem życie na tak wysokich obrotach.

(...) Absolutnie nie pozwoli sobie narzucić rygoru, stałych obowiązków i regularności w czymkolwiek.


Statystyki

Odwiedziny: 36696
Wpisy
  • liczba: 317
  • komentarze: 703
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 3072 dni

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

Kategorie

przeprowadzka

środa, 02 stycznia 2013 23:45

Od nowego roku piszę na mojedrobnostki.wordpress.com

 

Zapraszam! 

Magda


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

sercowy kłopot

piątek, 21 grudnia 2012 23:45

Muszę dokupić dodatkowy metraż dla swojego serca - ludzie mi się nie mieszczą :) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

czytelnia

niedziela, 16 grudnia 2012 23:37

Z cyklu "czytamy i polecamy". 

Świetna to za mało powiedziane. Poruszająca, dająca do myślenia, głęboka, pełna mądrych myśli - taka jest książka "Bóg nigdy nie mruga" Reginy Brett. Składa się na nią 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu. Dla mnie najcenniejsza okazała się "Nikt prócz Ciebie nie odpowiada za Twoje szczęście. Jesteś menedżerem własnej radości". I choć zabrzmi to jak banał, muszę (chcę!) przyznać, że odmieniła moje życie. 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

noszę się z to(r)bą

wtorek, 06 listopada 2012 22:41

Redaktorzy, graficy, korektorzy to też ludzie. Z myślą o nich stworzyłam linię (to tak profesjonalnie brzmi!) pasujących do wszystkiego toreb na zakupy. 

Wkrótce w sprzedaży ;-)

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

brak

sobota, 13 października 2012 13:26

"Jeśli ktoś ko­go kochasz umiera i to nies­podziewa­nie, nie od­czu­wasz stra­ty na­tychmiast. Tra­cisz te­go ko­goś ka­wałek po ka­wałku przez długi czas - w miarę jak przes­ta­je do niego przychodzić poczta, jak wiet­rze­je za­pach je­go per­fum na po­duszce oraz ub­rań w szuf­ladzie i sza­fie. Stop­niowo gro­madzisz frag­menty, które odeszły. Właśnie wte­dy nad­chodzi ten dzień - ten dzień, gdy bra­kuje ci szczególnie jed­nej kon­kret­nej cząstki i przytłacza cię uczu­cie, że ta oso­ba odeszła na zaw­sze, a po­tem nad­chodzi in­ny dzień i od­czu­wasz szczególny brak cze­goś in­ne­go".

 

John Irving


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

szkolenia poszukiwane!

niedziela, 26 sierpnia 2012 21:00

Szukam szkoleń z zakresu „Życie i inne przypadki”. Tematyka, która mnie interesuje:

 

„Jak przejść obojętnie obok ostatniego ciastka?”

„Jak zgubić kilka kilogramów i nigdy więcej ich nie znaleźć?”

„Jak wymigać się od rozmów o pogodzie?”

 „Jak wygrać z budzikiem, by przeżył?”

„Co zrobić, gdy słodycze wzywają po imieniu?”

„Jak zakochać się i nie odkochać po dwóch dniach?”

„Sztuka omijania problemów szerokim łukiem”

„Jak znaleźć wyjście w sytuacji bez wyjścia?"

 

 Oczywiście w grę wchodzą tylko i wyłącznie zajęcia praktyczne!

Gdyby ktoś, coś wiedział na temat warsztatów tego typu, prośba o informacje (wiadomo na priv) ;)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

wakacyjna lista przebojów

sobota, 28 lipca 2012 12:20

Z urlopu wracam z plecakiem pełnym dźwięków, które układam w wakacyjną listę przebojów. 

 

1. miejsce 

Bezkonkurencyjna Mela Koteluk i piosenka "Działać bez działania". Pozytywnie nastraja nawet najgorsze dni. 

 

 

 

2. miejsce 

"Hands of Time" Groove Armada. Od kiedy usłyszałam, noszę ją przy sobie. 

 

 

 

3. miejsce

Kobieco i energetycznie, czyli Amy Macdonald "Slow it down". 

 

 

 

4. miejsce

Od wielu lat jestem wielką fanką Pana Artura. Proste przesłanie i historia jakich mało. Poczucie humoru
ulubione. "Glanki i pacyfki". 

 

 

 

5. miejsce

 O związkach. "A... Ty na zawsze wychodzisz". Piotr Bukartyk i Katarzyna Groniec
w życiowej piosence "Piosenka z praniem w tle".

 

 

 

6. miejsce

Coldplay "Don't panic" - od dawna znana, w lipcu pokochana. 

 

 

 

7. miejsce

Staram się rozumieć. "Nie zrozumiesz mnie" Limboski & Ola Bilińska.

 

 

 

8. miejsce 

Muzyczne lustro. Zabiegani, uwikłani w setki głupich sprawek, 
uwięzieni w szarych klatkach własnych domów. Czerwony Tulipan o nas. "Zabiegani, uwikłani".

 

 

 

 

 

Wiem, moje preferencje muzyczne mogą zaskakiwać.
Jest tu wszystko, dlatego często waham się, gdy ktoś mnie pyta "Magda, czego słuchasz?". 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

urlop bye

piątek, 27 lipca 2012 22:16

Nie muszę wyjeżdzać daleko, by odpocząć. Cenię podróże w głąb. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

squad

czwartek, 26 lipca 2012 21:20

Jest coś, co doskonale zapamiętałam z lekcji w szkole podstawowej. 

Skład powietrza: 78 proc. azot, 21 proc. tlen, reszta to inne gazy. 

 

I tak sobie myśę, przekładając to na siebie, że Magdalena Wojnowska to 80 proc. tęsknoty, 10 proc. nadziei, 5 proc. poczucia humoru, 3 proc. pesymizmu, 2 proc. - inne uczucia, emocje, etc.

A Ty jaki masz skład? 

 

Lepiej wiedzieć, z kim się miesza.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

powroty

sobota, 05 maja 2012 14:21

W sercu można pomieścić wszystko. 

W moim na górnej półce są szczęśliwe chwile, uśmiechy, spojrzenia i dobre słowa. Posegregowane na 28 lat życia. Jest też tęsknota, która wygląda zza każdej komory. I miłość do ostatniego bicia.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

wow

wtorek, 13 marca 2012 0:14

A kiedy zaczynam wymagać od życia, by zapierało dech w piersiach, wywoływało efekt "wow", zaskakiwało... siadam w kącie i czekam aż mi przejdzie. 

 

A kiedy nie przechodzi, idę po rozum do głowy. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

spam

niedziela, 26 lutego 2012 15:03

Ostatnio dosyć często otrzymuję spamowego maila z tytułem "Magdalena, jakim bohaterem literackim jesteś?". Zainspirowało mnie to do stworzenia kolejnego psychotestu. No więc, jakim bohaterem literackim jesteś?

 

Zosia Samosia ‒ "Wszystko sama lepiej wie, wszystko sama robić chce". Typ mega samodzielny, przekonany o tym, że bez niego świat się zawali. Chociaż nie: bez Zosi Samosi świat nie mógłby się zawalić. To trochę taki literacki Chuck Norris.

 

Stefek Burczymucha ‒ pozornie "o większego trudno zucha, jak był Stefek Burczymucha!". Hero. Odważny do czasu. "Jak nie zerwie się na nogi, jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!". Rozkochany w swoim ego. Narcyz?

 

Zosia z Dziadów cz. II ‒ obojętna i nieczuła na zaloty mężczyzn, zmienia młodzieńców jak rękawiczki, nie decydując się za życia na żadną parę ;) Zamiast chłopcami interesuje się roślinami, motylami, owadami, barankami. Przypadek beznadziejny.

 

Staś Pytalski ‒ typ dziennikarza, chce wiedzieć wszystko. "Czy lenistwo na łokcie się mierzy?", "O czym myślałby stół, gdyby myślał?". I tylko "czy", "ile", "kto", "co". Filozof. Zagaja jak tylko się da. Uwaga: udawanie, że się nie słyszy nie skutkuje. Można go spotkać w autobusie, metrze, windzie, pracy, sklepie itd.

 

Stasia Bozowska  ‒  wszystko zniesie, jakkolwiek będzie jej ciężko zaciśnie zęby i pójdzie do przodu; kobieta samowystarczalna, pełna marzeń i ideałów, romantyczka. Życiowa siłaczka (i zupełnie nie chodzi o to, że zrzuca kilogramy na siłowni).

 

Andrzej Kmicic ‒ zuch nad zuchy. Mężczyzna idealny, trochę butny, ale wie, co w życiu ważne. Popełnia błędy, jednak szybko umie je naprawić. Wierny i oddany ukochanej. Ostatnio widziany w „Potopie” Sienkiewicza.

 

Bohaterów można wymieniać bez końca. W sumie jest jeszcze Maciej Boryna, Janek Bohatyrowicz, Izabela Łęcka i Anna Karenina. Pytanie tylko, jaki sens ma porównywanie się do bohatera literackiego? Zupełnie nie wiem, ale jeśli czytając ten post, zaczęliście się zastanawiać, kim jesteście, to znaczy, że to działa. 

Przykładowo: ja dzięki temu mailowi odkryłam, kim jestem. Wiadomo: bohaterem :)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

plotkara

sobota, 25 lutego 2012 16:47

Serwisy plotkarskie donoszą: "Anna Mucha na spacerze z wózkiem", "Weronika Książkiewicz obcięła włosy", "Sonia Bohosiewicz: ależ ona schudła i wypiękniała!". 

Im częściej czytam tego typu nagłówki, tym bardziej przekonuję się, że jest sporo racji w komentarzu, który kiedyś przeczytałam na tego typu portalu. Dotyczył on młodej aktorki, która jeszcze niedawno występowała w serialach jako dziecko, a teraz jest już piękną kobietą. Nagłówek krzyczał "Ależ ona urosła!". I komentarz, który pasuje do każdego wpisu tego typu: "A co miała nie urosnąć! Moja córka też urosła". 

 

"Edyta Górniak zabrała synka na imprezę" 

No właśnie. "A co miała nie zabrać".

 

:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Pani W.S.

środa, 01 lutego 2012 22:18

JEJ słowa darzyłam szczególną sympatią. 

I to się nie zmieni. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

okiem mężczyzny

sobota, 21 stycznia 2012 21:05

Jadę pociągiem relacji Pruszków-Warszawa. Naprzeciwko mnie dwóch studentów toczy oto jakże pouczającą rozmowę:

- No widzisz, już trzynaście SMS-ów od niej dostałem w ciągu dwóch godzin - mówi jeden, pokazując telefon. 

- Nieżle. Ale ładna jest? - pyta drugi. 

- No, nawet do ogarnięcia - odpowiada pierwszy. Jednak widz, którym jestem ja, widzi wyraźnie, że coś jest na rzeczy. Rozmówca też to zauważa, więc pyta.

- Ale co głupia?

- Nie. Nie lubię jak kobiecie bardziej zależy - wzdycha pierwszy. 

 

Drogie Panie, pozostaje więc dystans, obojętność i brak zaangażowania:) Jak widać, są w cenie!

 

PS Notabene bardzo ciekawe określenie urody "do ogarnięcia". To chyba coś w stylu "szału nie ma", ale popatrzeć można. Jeśli się mylę Panowie, poprawcie!:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

małe tęsknoty

wtorek, 17 stycznia 2012 22:07

Do średnich temperatur

 

krótkich rękawków

 

wypraw rowerem

 

słońca za oknem

 

wiosennego wiatru

 

butów do kostki

 

świeżych owoców

 

zieleni wokół

 

tęskno mi Boże! 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

kto pyta, niech błądzi

poniedziałek, 16 stycznia 2012 0:35

W polskich piosenkach padają takie pytania, że aż strach na nie odpowiadać. Zamiast szukać odpowiedzi, proponuję zestawienie najlepszych 5 pytań retorycznych. 

 

Miejsce 5.

P. Markowska "Eliksir życia"

"A jeśli deszcz zaskoczy znowu mnie i Ciebie nie będzie?"

Wujek Dobra Rada: dobrze jest nosić parasolkę w torebce.

 

Miejsce 4. 

N. Kukulska "Im więcej Ciebie, tym mniej"

Dlaczego im więcej ciebie tym mniej?

Zawsze wydawało mi się to podejrzane. 

 

Miejsce 3.

Formacja Nieżywych Schabuff "Ławka".

Czy ktoś ich jeszcze razem widział?

Czy ktoś cokolwiek o nich wie?

O yeah, o yeah, o yeah

Czy kochają się?

O yeah. Nie można kablować. 

 

Miejsce 2. 

Liber & Sylwia Grzeszczak "Co z nami będzie"

"Kiedy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie?"

Jeśli na zakręcie, to lepiej nie wyprzedzać. 

 

Miejsce 1. 

A. Wyszkoni "Czy ten Pan i Pani"

"Czy ten pani pani są w sobie zakochani?

Czy ta pani tego pana chce?"

Halo motylki! Jesteście tam? Wyłazić z brzuchów! Mamy problem. 

 

Więcej pytań nie pamiętam i że je cytuję żałuję, poprawy poziomu tekstów większości polskich piosenek nie oczekuję. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

skarby

niedziela, 15 stycznia 2012 12:46

Trwa kazanie dla dzieci. Ksiądz zadaje pytanie związane z ewangelią. Zgłasza się mały chłopiec i mówi:

- A ja mam Tic-Taki i klocki mam. 

 

:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

tak będzie lepiej

sobota, 14 stycznia 2012 20:58

Jeśli przyjąć, że "życie to książka"*, w 2012 r. postanowiłam nie wertować dotychczasowych rozdziałów, nie zachwycać się tym, co było, nie wracać do początku, nie wspominać bohaterów, nie rozczulać się nad wzruszającymi scenami, nie szukać błędów, nie analizować każdej strony.

Stawiam na pisanie nowych przygód. 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

* w zależności od życia może być książką obyczajową, popularno-naukową, romansem, kryminałem itd. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

sens

środa, 11 stycznia 2012 0:10

Życie składa się z rzadkich, oddzielonych momentów najwyższego znaczenia i nieskończonej liczby przerw pomiędzy tymi momentami. A ponieważ cienie tych momentów unoszą się w trakcie tych przerw nieustannie wokół nas, więc warto dla nich żyć.

Janusz Leon Wiśniewski


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

pobierz postanowienie noworoczne

sobota, 31 grudnia 2011 11:35

Drodzy Czytelnicy Drobnostek!

 Życzę Wam, by nowy rok był inny, w każdej dziedzinie lepszy. By było bardziej kolorowo, mniej problemowo i szczęśliwie. 

Wiem, że z postanowieniami noworocznymi różnie bywa, dlatego przygotowałam kilka szablonów, które możecie pobrać i zrealizować w 2012 roku.

 

1. Będę milsza, mniej egoistyczna

2. Będę więcej myśleć o sobie, nie o innych

3. Kupię samochód

4. Sprzedam samochód

5. Będę siedzieć mniej na facebooku

6. Wykasuję konto z facebooka

7. Wreszcie zarejestruję się na facebooku

8. Zrobię to, to i jeszcze tamto

9. Nie będę robić tego i tamtego

10. Rzucę palenie, pracę lub coś innego

11. Spełnię swoje największe marzenie

12. Będę czytać 20 minut dziennie

13. Zakocham się

14. Odkocham się

15. Nauczę się gotować

16. Schudnę

17. Przytyję

18. Nauczę się jeździć na rolkach/łyżwach/desce/nartach

 

Ilość pobrań nieograniczona :)

M. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

na złość, czyli cytat z nienapisanej książki

piątek, 23 grudnia 2011 13:30

A gdy M. wzburzona i pełna wściekłości zaczęła wydawać rozkazy* Bogu ducha winnym koleżankom i kolegom z pracy, A. próbując powstrzymać ten pęd nieokiełzanej złości, z dozą ostrożności spytał:

Na misie w domu też tak krzyczysz?

 

Bomba rozbrojona.

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

*co rzadko jej się zdarza, ale jednak... ;) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

życzenie

niedziela, 18 grudnia 2011 23:06

Kiedy już utworzyłam listę świątecznych prezentów, któe chcialabym dostać (nie była długa, nie przesadzajmy!:)), pomyślałam, że fajnie by było znaleźć pod choinką... fizjoterapeutę albo fryzjera do usług przez cały rok (i absolutnie nie musieliby to być panowie! :))  Modne fryzury (w tym codzienne modelowanie i prostowanie moich coraz dłuższych włosów), masaże w chwilach największego stresowego napiecia (w domu i w pracy, of course) to prezenty, które z pewnością służyłyby mi przez 365 dni w 2012 r.

 

Ten wpis nie powstał dla zabicia czasu. Po prostu pomyślałam,  że gdyby ktoś chciał podarować mi coś na święta, taka sugestia może się przydać;)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

byle jak

sobota, 10 grudnia 2011 22:06

Kochać można byle jak 
I byle kogo. 
Ja kochałem właśnie tak, 
Nim przyszłaś ty. 
Byłaś mi już bardzo potrzebna, 
Wymyśliłem cię więc 
Kiedyś w barze nad ranem, 
Czując, że 
Znów sam zostanę. 
Kochać można byle jak 
I byle za co. 
Ale tęskni się do dnia, 
Gdy przyjdzie ktoś, 
Ktoś, kto byle jak kochanym 
Za nic nie zechce być. 
Kto wszystko zechce brać, 
Kto wszystko zechce dać. 
Lub nic. 
Tak jak ja dziś. 
Kochać można byle jak 
I mimo wszystko. 
A ty nie chcesz nawet tak 
Pokochać mnie. 
A ja właśnie ciebie wymyśliłem 
Na miłość swą. 
I boję się wciąż dnia, 
Dnia, w którym kochać bym cię miał 
Też byle jak. 

 

Maria Czubaszek


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

errorofobia

sobota, 10 grudnia 2011 13:14

Boję się, że mi tak zostanie: 

 

podwójnych spacji wychwytywanie

dywizu na półpauzę w myślach zamienianie

błędów dostrzeganie

przecinków dostawianie

 

I że mi to nie przeszkadza

Udawanie. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

chwalipięta

czwartek, 08 grudnia 2011 0:07

Namiętnie (i nazimnie) czytam książkę "Każdy szczyt ma swój Czubaszek". Tytuł to Top Model wszystkich tytułów, posiadający wyjątkowy X-factor (wiem, wiem, za dużo telewizji!). Inaczej mówiąc: dla samego tytułu prędzej czy póżniej kupiłabym tę książkę, ale Mikołaj chciał inaczej i przyniósł mi ów dar w prezencie. A ponieważ bardzo lubię poczucie humoru Pana Artura Andrusa, wiedziałam, że czeka mnie terapia śmiechem. Jego wywiad z Panią Marią Czubaszek to prawdziwa gratka dla tych, którzy mają dystans do świata i potrafią śmiać się z samego siebie. Czytelnika zachwycają inteligencja i błyskotliwość rozmówców oraz przezabawne wspomnienia, które chłonie się do ostatniego wersu.

 

To co dzisiaj spowodowało, że siadam przed komputerem i piszę na blogu, to neologizm, który warto przytoczyć, zanim wpadnie w otchłań niepamięci, zwaną w niektórych kręgach sklerozą. Dla jego zrozumienia nie ma znaczenia kontekst ani tło społeczne. To genialne słowo pada na stronie 61 i tym samym na stałe wpisuje się w mój Zasób Słów Wyjątkowych. Chodzi o "uszucie". Ten wyraz pojawił się w pozwie o rozwód małżeństwa Czubaszków. Prawdopodobnie była to literówka, jednak Pani Maria nadała nowy sens temu słowu. A więc "uszucia" to uczucia, których ma się już powyżej uszu. Tak bliski jest mi ten neologizm, że nie pozostaje mi nic innego, jak Chapeau bas! 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

słowo na poniedziałek

niedziela, 27 listopada 2011 23:18

Na przekór sobie i dla odmiany postanowiłam cieszyć się życiem (wiem, że dla wielu może to być szok!:). Marudzenie, wybrzydzanie i oczekiwanie na "coś, co może nigdy nie przyjść" to pułapka, w którą można wpadać każdego dnia bez końca. A życie jest piękne (banał, ale jaki!). Tylko trzeba umieć się nim zachłysnąć, otworzyć szerzej oczy i odczarować szarą rzeczywistość. Dobrym słowem, uśmiechem i miłym gestem. Sprawdziłam i gorrrrąco polecam. 

 

Spod kołdry dla drobnostek

 

napisała

 

MW. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

najprawdziwsza prawda

sobota, 05 listopada 2011 22:25

Mam wrażenie, że w tym ciągłym byciu naj i best of the best, w zdobywaniu codziennych szczytów i życiowych gór, w udowadnianiu sobie, że dam radę, potrafię, umiem, w przekonywaniu do siebie całego świata, w uśmiechaniu się, gdy najzwyczajniej w świecie chce się ryczeć (nie płakać!), w zmaganiu się ze słabościami, których nie sposób pokonać, zapominamy o najważniejszym. 

 

Że jesteśmy tylko ludźmi. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

gdybanie

środa, 02 listopada 2011 22:52

W czasie tych szaro-burych dni listopada kilka razy złapałam się na myśleniu o tym, jak zapamiętają mnie inni. "Kiedy mnie już nie będzie". 

 

Wojnowska od drobnostek? 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

śledztwo

niedziela, 30 października 2011 21:54

I stale szukam dowodów, że strach ma wielkie oczy...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

historia pewnego romansu

niedziela, 23 października 2011 23:31

O mojej niespełnionej miłości do InDesigna (programu do składu i łamania książek, gazet itp.) można by napisać niezłe romansidło. W tej urzękającej historii było wszystko: moje pierwsze fascynacje programem jeszcze w czasie studiów, później obojętność i zapomnienie po przeprowadzce do Warszawy aż do wielkiego wybuchu gorącego uczucia po latach. I choć nic z tego krótkotrwałego romansu nie będzie, to pozostaje mi przedstawić jego owoc. Nie znajdziecie go w księgarniach, ani w empikach, a już na pewno w kioskach Ruchu.

Oto on - niedoskonały, ale stworzony z miłości: owoc.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

pustka

niedziela, 23 października 2011 23:05

Potrzebuję lepszej pamięci:

 

do dat

do twarzy

do chwil szczęśliwych 

do nazwisk

do sukcesów

do wyjątkowych spotkań

do łez szczęścia

do spełnionych marzeń 

 

Chcę, by moje życie zapadło mi w pamięć.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

o nim

sobota, 22 października 2011 8:48

Niedawno obejrzałam film "Kobiety pragną bardziej"* [kolejne świetne (!) tłumaczenie angielskiego tytułu He's Just Not That Into You].

 

I choć momentami może nieco naiwny, pokazuje trochę prawdy o tym, jakie jesteśmy - my, kobiety w relacjach z mężczyznami. Mistrzynie w snuciu refleksji "zadzwoni, nie zadzwoni", "to był znak czy jeszcze nie?", "kocha czy tylko lubi?". Bezkonkurencyjne w analizowaniu JEGO spojrzeń, gestów, słów. Nieprześcignione w wymyślaniu za NIEGO wymówek ("pewnie nie ma zasięgu", "nie dzwoni, bo jest zapracowany" itd., itp.). I zupełnie nie chodzi o to, że "baby są jakieś inne". Chodzi o odpowiedź na pytanie "po co"? :) 

 

Polecam na sobotni wieczór zarówno Paniom, jak i Panom! Zapewniam, że po obejrzeniu filmu świat relacji damsko-męskich wygląda zupełnie inaczej :)  

 

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------
*Dostępny na kinomaniak.tv


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

quiz

niedziela, 09 października 2011 23:17

Czy motylki, te od zakochania, łaskoczące w brzuchu też odlatują na zimę do ciepłych krajów? 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

skucha

piątek, 07 października 2011 23:50

Był już ranking piosenek z dzieciństwa, ranking najlepszych tekstów z dzieciństwa... Nadszedł wreszcie czas na ranking gier i zabaw z dziecięcych (przedszkolnych i szkolnych) lat.

 

Miejsce 10

Stary niedźwiedź mocno śpi

Nie pamiętam, czy byłam kiedyś niedźwiedziem, ale to musiało być straszne uczucie. Bo nie dość, że stary, to jeszcze śpi, a na dodatek wszyscy się go boją, no a jak się zbudzi to już koniec. Kto pamięta? Pierwsza godzina niedźwiedź śpi... Druga godzina niedźwiedź chrapie. Trzecia godzina niedźwiedź... Ach te przedszkolne emocje:) Bezcenne.

 

Miejsce 9

Chodzi lisek koło nogi

Biedny lisek nie ma ręki (!) ani nogi, a musi chodzić dookoła. Co ciekawe, za moich czasów wersja tej zabawy brzmiała tak:

Chodzi lisek koło drogi

Nie ma ręki ani nogi

Trzeba liska pożałować

Kromkę chleba mu darować.

 

W wersji nowoczesnej lisek na pewno ma nogi.  

 

Chodzi lisek koło drogi.

Cichuteńko stawia nogi,

Cichuteńko się zakrada,

Nic nikomu nie powiada.

 

O ręce (!) niic nie wiadomo. Może to i dobrze. 

 

Miejsce 7

Gra w klasy

Kreda i narysowany na chodniku schemat (ludzik) z cyframi od 1-9. Skoki na jednej nodze.

Krótko i bez komentarza. Wiadomo o co kaman. 

 

Miejsce 6

Chowany

Zasad tej gry nie muszę przypominać. Najlepsza skrytka to gwarancja poważania i szacunku wśród kolegów i koleżanek. Bo nie każdy miał odwagę wsunąć się pod samochód czy wdrapać na dach klatki. Do dziś pamiętam to tradycyjne odliczanie "10, 9, 8, 7.... szuuukam!" i wrzask "potłuczone gary", gdy coś poszło nie tak!

 

Miejsce 5

Gra w gumę

Były piątki i dziesiątki, a przy tym dużo radości. Kto chciałby sobie przypomnieć, jak się skakało, zachęcam do obejrzenia intrukcji. To jednak nie wszystko. Były też wyczyny z gumą na różnych wysokościach: kostki, łydki, uda... Wystarczy, że dodam tu jeszcze dupki oraz półdupki i dzieciństwo staje przed oczyma jak żywe ;) Oczywiście guru to ten, kto nie skusił. 

 

Miejsce 4

Myszka Miki

Rodzaj odmiany gry w gumę. 

Dla przypomnienia:

Myszka Miki gra w guziki

Kaczor Donald pije sok

A my gramy smik, smak, smok. 

Wypowiadając słowa: "smik", "smak", "smok" należało trzema ruchami tak zaplątać gumę, aby była ona nie do "przejścia" przez innych graczy. Nie mam pewności, czy tak to leciało. Ale wierszyk pamiętam.

 

Miejsce 3

Krowo, krowo daj nam mleka. Jakiego? Byle jakiego. 

Gratuluję wszystkim, którzy pamiętają zasady tej zabawy. Dzisiaj próbowałam sobie je przypomnieć i jedyne, co mi się udało, to ustalenie, że na pewno jedna osoba była krową, reszta stała w rozkroku... I przypomniałam sobie jeszcze ten pisk bawiących się, gdy "krowa" wymieniła kolor biały. 

Chcesz się pobawić, a nie pamiętasz zasad? Polecam przewodnik. 

 

Miejsce 2

Zbijak/Dwa ognie

Dwie drużyny i jedna piłka. Im więcej osób, tym więcej fanu. Liczył się refleks i zwinność. No i fajnie było być matką. 

 

Miejsce 1

Gra w króla

Im wyżej odbije się piłkę o ścianę, tym większe wyzwanie. Trudno opisać zasady tej gry - w każdym razie chodziło o to, by piłka przeleciała między nogami ;) Najlepsi podrzucali piłkę na wysokość czwartego piętra i potrafili ją jeszcze przeskoczyć. Nie wiem, dlaczego wymieniam tę zabawę na miejscu 1. Może dlatego, że byłam w nią całkiem niezła. No dobra, byłam królem ;D 

 

Uwaga: Ranking jest całkowicie subiektywny i nie należy przykładać go do swojego życia. Bo jak wiadomo, każdy miał swoje podwórko i swoje zabawki ;) Inaczej mówiąc: raz, dwa, trzy... za siebie :) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

łzy

niedziela, 02 października 2011 23:16

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać, wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość.

 

Ryszard Riedel


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

wieczór wyborczy

niedziela, 25 września 2011 23:59

Gdybym wzięła udział w wyborach, mój program polityczny wyglądałby mniej więcej tak:

 

  • Kuszetki w autobusach
  • Rower do każdego życia gratis
  • Praca od wtorku do piątku do 14.00
  • Więcej płatków jogurtowych w płatkach Fitness
  • Szwedzki stół w autobusach/metrze/pociągach
  • Czytnik myśli dostępny w każdym kiosku
  • Odwzajemniona miłość z dostawą do domu

 

Coś czuję, że mogłabym wygrać...

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

anegdota

sobota, 17 września 2011 22:12

W dzieciństwie lubiłam kisiel. Do dziś pamiętam, jak wielki mialam problem z odmianą tego niełatwego słowa. "Dwa kiśle? Trzy kisiele?" - zastanawiała się mała Magda w drodze do sklepu. A że trzeba bylo sobie radzić, zakupy wyglądały tak:

 

"Poproszę kisiel" - mówiłam z podstępem.

 

Kiedy sprzedawca podchodził do półki po kisiel, pełna obojętności dodawalam:

 

"A to niech będą dwa"

 

 

Macie swoje historie, do których wraca się przy rodzinnym stole i które, za każdym razem opowiedziane, wciąż wydają się tak samo śmieszne? :)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

i'm waiting for

wtorek, 13 września 2011 21:54

Może to zabrzmi zbyt bezpośrednio, ale... przyjmę zaproszenie na rurkę z bitą śmietaną.

 

Nie na kawę, lody, piwo czy szarlotkę na ciepło.

 

Po prostu rrrrrrurrrrrki sama sobie nie kupię.

 

Z wiadomych powodów - się wstydzę. A ochota wielka!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

sztuka życia*

sobota, 10 września 2011 23:40

Zadanie na weekend: 


Weź kartkę i długopis. Przemyśl swoje życie wzdłuż i wszerz, a następnie wypisz wszystkie porażki, tęsknoty, niespełnione marzenia, zawiedzione nadzieje itp.

 

Potem wyrzuć kartkę do kosza i... zacznij żyć. 

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

*Ten wpis dedykuję swojej Siostrze w podziękowania za słowa otuchy. Dobrze, że jesteś:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

achtung! achtung!

sobota, 10 września 2011 19:39

Osoba, która napisała do mnie na naszej-klasie, a następnie wykasowała konto, proszona jest o kontakt mailowy (wojnowskamagdalena@wp.pl). Chciałabym odnieść sie do tej wiadomości ;-)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

podziel się piosenką

niedziela, 28 sierpnia 2011 11:09

Postanowiłam przyznać się publicznie: mam nieodpartą chęć posłuchania dobrej muzyki. W związku z tym, że wszystkie piosenki, które mam, znam już na pamięć (łącznie z aranżacjami), inauguruję akcję "podziel się piosenką".

 

O co chodzi? Jeśli masz w swojej kolekcji piosenkę, której słuchasz kilka razy dziennie, bo ma w sobie to coś, prześlij mp3 mailem (wojnowskamagdalena@wp.pl) lub podaj jej tytuł w komentarzach. 

 

Co zyskujesz? Zadowolenie autorki bloga. Czyż są cenniejsze drobnostki?:) 

 

 

Za wszelkie brzmienia z każdej półki z góry bardzo dziękuję.  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

zguba

niedziela, 28 sierpnia 2011 0:19

OGŁOSZENIE


Uwaga! Zgubiłam dystans. Ostatnio miałam go w Gdańsku na Długiej.

Znaki szczególne: przymrużone oko. 

 

Uczciwego znalazcę proszę o kontakt. 

 

M. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

dzieci neo

niedziela, 28 sierpnia 2011 0:09

Brzeźno. Plaża. Rozmowa dwóch dziewczynek.

 

- A jak jutro będzie słońce, to będziemy się w wodzie tak utapiać?

- No!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

weź dwie

sobota, 20 sierpnia 2011 18:45

Żałuję, że zakupy nie wyglądają w ten sposób. 

 

- Poproszę bluzkę z krótkim rękawem w odcieniu turkusowym z małą czarną kokardką przy dekolcie. Rozmiar M.

 

Pani sprzedawczyni wpisałaby moje wytyczne do systemu i po chwili z uśmiechem dodałaby:

 

- Pani bluzka będzie do odebrania za godzinę. Dziękuję i do zobaczenia.   

 

Do tego typu refleksji skłaniają mnie poszukiwania butów, sukienek na wesele i innych ciuchów, które są najczęściej nie takie, jak sobie wymyśliłam.

 

A tak na marginesie myślę, że taka fabryka ubrań to biznes przyszłości:) Ja z pewnością byłabym stałą klientką!:)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

zajęcze sekrety

czwartek, 18 sierpnia 2011 21:42

Są ludzie, którym bez wahania mogłabym napisać na czole:

 

"Gdy wyliczam dary losu, Ciebie zawsze liczę podwójnie..."*
 

 

 

PS Niektórzy mogą zacząć się bać;)

------------------------------------------------------------------------------------

*cytat pochodzi z magnesu na lodówkę


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

gapa

środa, 17 sierpnia 2011 14:16

M. poszła zapisać się do osiedlowej biblioteki, bo lubi czytać książki, a swoich ma niewiele.

 

M. (pewnie): Chciałam się zapisać do biblioteki. 

Pani bibliotekarka (nieśmiało): Hm... może lepiej dla dorosłych?

 

Ups. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

dwukropek i nawias

poniedziałek, 15 sierpnia 2011 10:15

Są wspomnienia, do kórych można się już tylko uśmiechnąć. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

w pięciu smakach

niedziela, 14 sierpnia 2011 16:07

A Twoje życie jaki ma smak?


a) spóźnienia na ostatni pociąg

 

b) dzieciństwa 

 

c) tańca na deszczu

 

d) śmiechu przez łzy

 

e) właściwie, nie mam zdania (tj. odczuwam niesmak)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

książki i walizki

piątek, 12 sierpnia 2011 7:01

Na wakacje i na życie polecam książkę Szymona Hołowni "Ludzie na walizkach. Nowe historie". Kilkanaście wywiadów z ludźmi, którzy w swoim życiu doświadczyli cierpienia, to rodzaj zimnego prysznica uświadamiającego, co jest cenne, ważne, nieśmiertelne... Nie będę namawiać do lektury - jedyne co chcę napisać, to to, że 30 zł za książkę, to najlepiej wydane przeze mnie pieniądze w ciągu ostatnich dwóch tygodni.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  36 696